„Zarządzanie: Kompetencje menedżerskie ważniejsze niż leadership?”_Puls HR, styczeń 2018

– Żaden przywódca nie będzie prawdziwym liderem – nie będzie w stanie zaangażować ludzi do realizacji celów, wdrażania wizji czy przejścia przez zmianę w organizacji – bez podstawowych umiejętności:

  • Nie można być liderem, jeśli nie jest się dobrym menedżerem.
  • Przywództwo to nie tylko kreślenie wizji, inspirowania i budowanie zaangażowania, to także podstawowe kompetencje zarządcze.
  • Niestety menedżerowie często zapominają o podstawowych kompetencjach zarządczych.

Zarządzanie to przede wszystkim administrowanie. Dobry menedżer będzie koncentrował się na wyznaczaniu zadań, ustalaniu harmonogramów, przygotowywaniu dokumentów i rozliczeniach. Wymaga to dobrej organizacji pracy, dokładności oraz zdolności organizacyjnych. Niestety zdarza się, że menedżerowie w pogoni za leadershipem o tym zapominają.

– Wszyscy marzą o leadershipie, zapominając o fundamentalnych kompetencjach, takich jak udzielanie informacji zwrotnej, decyzyjność, motywowanie zespołu, budowanie zaangażowania wśród pracowników itd. Menedżerowie są odpowiedzialni za obszar zarządzania ludźmi – za to się im płaci – wyjaśnia Waldemar Dziwniel, trener, executive coach, założyciel Fabryki Motywacji.

Eksperci zgodnie podkreślają, że nie można być liderem, jeśli nie jest się dobrym menedżerem. Przywództwo to nie tylko kreślenie wizji, inspirowania i budowanie zaangażowania, to także podstawowe kompetencje zarządcze.

– Menedżerowie podążają w kierunku rozwoju umiejętności przywódczych i przy okazji zapominają o tym, by uporządkować i wzmocnić warsztat sprawności menedżerskich. A przecież to podstawa skutecznego przywództwa – ocenia Tamara Bieńskowska, trener i coach, wykładowca na Uniwersytecie SWPS. – Tak jak dobry artysta malarz wcześniej musi świadomie nauczyć się łączyć kolory na palecie barw, by następnie przystąpić do kompozycji obrazu, tak lider powinien najpierw opanować sztukę zarządzania zespołem, ludźmi czy projektami. Wtedy przywództwo może stać się ubocznym produktem dobrego zarządzania, a nie celem samym w sobie, ale do prawdziwego przywództwa potrzebny jest jeszcze czynnik osobowościowy – dodaje.

Wtóruje jej Bartosz Waligóra, group HR director w eSky group. – Tak jak nie da się szybko biegać, nie umiejąc sprawnie chodzić, tak nie da się być prawdziwym liderem bez posiadania podstawowych umiejętności menedżerskich. Nawet jeśli mówimy o liderach nieformalnych – charyzmatycznych kierownikach zespołów czy projektów, u których ewidentnie kompetencje interpersonalne są na wysokim poziomie i którzy mają pewne predyspozycje przywódcze, to nie będą oni efektywni bez podstawowych, „książkowych” umiejętności menedżerskich – ocenia.

Leadership bazuje na podstawowych umiejętnościach zarządczych. – Dobry lider musi mieć wizję, potrafić wywołać entuzjazm i zaangażowanie zespołu wokół realizowanych zadań. To ktoś, kto wykorzystuje siłę własnej osobowości do zarządzania zespołem i działa na wielu płaszczyznach zarządczych (strategiczna, taktyczna, operacyjna) – mówi Tamara Bieńkowska.

Podstawowe kompetencje menedżerskie

Które kompetencje zarządcze kuleją najbardziej? Menedżerowie często mają problem z delegowaniem zadań. Chodzi nie tylko o przydzielanie zadań, ale również o oddanie odpowiedzialności za ich wykonanie. To z kolei oznacza, że menedżer nie powinien być bezpośrednio zaangażowany w zadanie. W tym momencie powinien odsunąć się na bok i nie przeszkadzać.

– Menedżerowie mają często problem z delegowaniem zadań i uprawnień. Wiele obowiązków wykonują sami, a te, które przekazują innym, nadal osobiście sprawdzają i nadzorują. Starają się być niezastępowalni – nie przekazują wiedzy potencjalnym następcom. A trzeba pamiętać, że jeśli zdarzy się tak, że menedżer zachoruje, pójdzie na urlop czy zrezygnuje z pracy, wówczas firma ma problem, bo nie ma osoby, która mogłaby przejąć jego obowiązki w krótkim czasie. W mojej opinii każdy menedżer powinien pełnić funkcję mistrza kształcącego i kształtującego swoich ludzi, ich kompetencje i doświadczenia – wyjaśnia Waldemar Dziwniel.

Tamara Bieńkowska podkreśla, że najtrudniejszym wyzwaniem dla menedżerów jest rozliczanie pracowników z powierzonych zadań, wytłumaczenie im, czemu służy powierzone zadanie oraz jakie korzyści przyniesie jego firmie i co zmieni.

– Poznałam kiedyś dyrektora firmy zajmującej się oprogramowaniem komputerowym. Powiedział mi, że na ocenę pracowników poświęca 100 dni rocznie. Dwa dni na osobę, dwa razy do roku, miał pod sobą 25 osób. Jednego dnia zbiera dane o pracowniku, a drugiego dnia spotyka się z nim i wspólnie dokonują oceny. Zdziwiłam się tymi liczbami, a on się zdziwił, że ja się dziwię. Regularne stosowanie procedur oraz bieżący kontakt i rozmowa z pracownikami doprowadziły w jego firmie do tego, że pracownicy czuli się traktowani uczciwie i dzięki temu efektywniej pracowali. Wiedzieli, od czego zależy ich ocena – że pod koniec miesiąca menedżer nie wpisuje do formularzy tylko przypadkowych cyferek – i potrafili zidentyfikować się z celami organizacji – mówi Bieńkowska.

Pożądane są również takie umiejętności jak komunikacja czy inteligencja emocjonalna.

– Empatyczny lider to taki, który rozumie pracownika i potrafi połączyć cele organizacji z celami osobistymi każdego członka zespołu. To zatem taki szef, który dobrze się komunikuje. Zwłaszcza dziś, gdy nowe pokolenia menadżerów wychowują się w kulturze komunikacji mocno skrótowej, „instant” narzuconą przez social media, tym bardziej mamy trudności w tłumaczeniu, wyjaśnianiu czy po prostu przekazywaniu precyzyjnej informacji. Żyjąc w dobie Twittera czy Instagrama, nie zawsze menedżer umie precyzyjnie przedstawić rozbudowaną strategię organizacji, wizję zarządu czy po prostu plan działania swojemu zespołowi. To cecha, która najczęściej „kuleje” – tłumacz Waligóra.

Kolejna ważna umiejętność to zarządzanie projektami. – Większość firm działa w oparciu o zarządzanie projektami i umiejętność sprawnego przeprowadzenia zespołu przez projekt jest niezbędna – komentuje Bartosz Waligóra.

więcej: http://www.pulshr.pl/zarzadzanie/zarzadzanie-kompetencje-menedzerskie-wazniejsze-niz-leadership,50553.html