Lubię wrażliwych mężczyzn. Podoba mi się samo połączenie słów: wrażliwy mężczyzna. Człowiek w męskim ciele.
Robię w ludziach. Znam wiele kobiet, ale to mężczyznami w swojej pracy otaczam się najczęściej. Są interesującymi rozmówcami. Mogę z nimi prowadzić długie i głębokie rozmowy. Mogę z nimi się konfrontować w różnych sprawach. Bo jak powszechnie wiadomo: kobieta i mężczyzna różnią się (przy czym kobieta bardziej).
Wbrew obiegowym opiniom mężczyźni potrafią być wrażliwi. Tacy mężczyźni są dla mnie ciekawi, bo mają swoje pomysły i przemyślenia. Są dobrymi słuchaczami, potrafią inteligentnie milczeć. Jeśli mówią – to z namysłem, co czyni ich interesującymi rozmówcami. Jeśli rozmawiają – to na 100%, czule obecni i uważni słowa i emocje. Wykazują się ciepłem i energią. Zwykle postępują etycznie i stronią od przemocy. Delikatność i wrażliwość. Jakie to rzadkie w naszym zbrutalizowanym świecie.
Wiele osób postrzega swoje życie zawodowe i prywatne jako coraz szybsze i ukierunkowane na efektywność. Czują się przez to nieustająco sfrustrowani, wyczerpani, przebodźcowani i poddawani ciągłej presji. Uważa się powszechnie, że aby człowiek był w stanie się przebić, szybko pracować i jeszcze szybciej podejmować decyzje, potrzebuje wiele rzeczy załatwiać równocześnie, niezbędnie musi opanować zdolność do bycia pewnym siebie człowiekiem. Przypisuje się wielką uwagę do pierwszego dobrego wrażenia podczas spotkań, bycia ciągle dostępnym i pod mailem lub telefonem. Niektórzy określają ten społeczny trend – epidemią narcyzmu, mówią o nawet o społeczeństwie narcystycznym.
Nikogo już nie interesują ideały, świat staje się pełny rzeczy i przedmiotów. Jest światem tego, co płytkie. To w rzeczy i ich posiadanie wierzą teraz ludzie. A skoro na pozór łatwo je mieć, to mamy wokół siebie świat mazgających się dzieci, które żądają zabawek. Tak to jest, jak się człowiek przekrzykuje z całym światem. Ciężko rozpoznać swój własny głos wśród tylu innych.
Przyglądam się światu. Ludzkość stoi aktualnie przed potężnymi wyzwaniami. Wrażliwość, współczucie, znajdowanie dobrych strategii i rozwiązań, zajmowanie się sprawami w sposób zróżnicowany i gruntowny – wszystkie te cechy wydają się dziś bardziej konieczne niż kiedykolwiek. To prawdziwe antidotum na społecznie pożądaną męskość o cechach destrukcyjnych: w Polsce i na świecie.
Jeśli zastanowić się nad tym, w jaką stronę zmierza świat, to trzeba jasno powiedzieć: jeśli to wszystko się nie zakończy jakimś spektakularnym upadkiem, to tylko dzięki cechom, które posiadają w pełnej obfitości wrażliwi ludzie. Są oni niczym delikatne owoce. Co prawda łatwiej ich zranić, częściej płaczą, a smutek towarzyszy im od najmłodszych lat. Posiadają jednak pewien dar, który mogą oferować światu. Czasami to, co trywialne i mało wartościowe jest tym, za czym inni tęsknią przez cale lata. Delikatność, wrażliwość jest rzadka, ale przez to ma większą wartość.
To co męskie, nie jest wyryte w kamieniu. Zresztą kamień wbrew pozorom nie jest twardy, jest delikatny. Ci, którzy pracują z kamieniem potwierdzą to, że obróbka kamienia wymaga precyzji i uważności. Wystarczy go puknąć w odpowiednim miejscu, by się rozpadł. Dlatego kamieniarze wykorzystują drobne pęknięcia do pracy z kamieniem. Twarde jest tak naprawdę kruche.
Jeśli i ty długo pozostawałeś w świecie kamieni, potrzebujesz dla siebie dużo cierpliwości. Możesz cierpliwie tworzyć świat, który będzie bezpieczny, jeśli podarujesz sobie najcenniejszy prezent – czas. Przejść od twardości, przez szczeliny i pęknięcia, do głębi siebie, by odzyskać elastyczność. Spójrz na świat inaczej. Po swojemu, z większą wrażliwością. Zatrzymaj się czasem. Zatrzymaj się i pozwól, żeby ogarnęło cię uczucie cudowności. Posłuchaj przez kwadrans ciszy, usłysz ją. Rzeczywistością nie jest tylko to, co widzi oko, słyszy ucho i czego można dotknąć ręką, ale także to, co pozostaje ukryte przed okiem i dotykiem, a ujawnia się czasami, tylko na chwilę, temu, kto umie uważnie słuchać uszami ducha i dotykać palcami myśli.
Idealni ludzie nie istnieją.
Wiadomość z ostatniej chwili: ani ty, ani ja nie będziemy tymi pierwszymi takimi idealnymi ludźmi.
I najważniejsze: to nie ciała czynią nas ludźmi. Lecz bezpieczna więź ze sobą, która umożliwia nam relację z innymi ludźmi.