Po wczorajszych zajęciach ze studentami mam jedną refleksję: nie pozwalamy sobie pomóc, ponieważ uważamy, że nie jesteśmy tego warci. Dawanie nie sprawia nam problemu, ale gdy coś otrzymujemy, mamy poczucie winy i czujemy się nieswojo W efekcie pozbawiamy innych możliwości pomagania nam.
„Kto może mi pomóc?” Zadaję sobie to pytanie za każdym razem, gdy utknę w martwym punkcie. Zazwyczaj innych szokuje to, jak szybko radzę sobie z problemami. Dzieje się tak, ponieważ – o ile nie muszę – nigdy ich nie rozwiązuję sama. Zgadzam się na pomoc. Proszę o nią. Pozwalam ludziom, by mi pomagali. Bardzo tego chcą, bo dawanie to sama przyjemność. Jeśli ty nie wiesz, jak się to robi, zapytaj: „W jaki sposób mogę ci pomóc? Jestem tu”.
Nie pozbawiam innych radości pomagania sobie. Nie zapominam też o tym, żeby ich wspierać. Równowaga: nie tylko inni, także ja. Postawić siebie na pierwszym miejscu – możliwe? Konieczne! Żeby wyjąć, trzeba włożyć!
„Spałem i śniło mi się, że życie to radość Obudziłem się i zrozumiałem, że życie to służba. Służyłem i okazało się, że służba to radość” (R. Tagore).
Historia mojego zaczyna się w małym miasteczku w środkowej Polsce. Kiedy je odwiedzam, czasami na ulicy napotykam znajomych. Ci ludzie są świadkami czasów, kiedy byłam „młoda, ale…”.
„Młoda, ale” znaczy oczywiście, że młoda, lecz obdarzona pewnymi cechami, których wolałabym nigdy nie mieć. A skoro wciąż je mam, to znaczy, że na próżno
Dlaczego jestem (albo tak mi się przynajmniej wydaje) bardziej wrażliwa niż inni na pewne historie lub zdania? Dlaczego mnie coś obchodzi? Czemu nie jest mi wszystko jedno? Dlaczego nie potrafię przejść nad czymś do porządku dziennego, odpuścić?
Trzeba przyznać, że moja wrażliwość nie jest widoczna dla wszystkich. Niektórzy twierdzą, że jestem wrażliwa
W moim umyśle istnieją miejsca, do których dostępu bronią skomplikowane kłódki i grube bramy. Obszary niepamięci, strefy zapomnienia.
Przed nimi stworzyłam w swojej wyobraźni plac zabaw, miejsce dla odwrócenia uwagi, bym nawet nie próbowała badać czy otwierać tych kłódek. Na placu zabaw stoi huśtawka. Podczas huśtania, można odczytać na ścianach różne uwagi.
Dyscyplina czy motywacja? Przede wszystkim: pierwszy krok.
Jeśli nie chcesz przegapić żadnego artykułu — zostaw swój adres. Nowe artykuły zostaną wysłane na Twój adres mailowy.