/

Z prądem płyną tylko śnięte ryby.

Uwielbiam przyjmować świat takim, jaki go znamy i…wywracać do góry nogami. Tak, żeby można było spojrzeć nań pod nieco dziwnym, ale odkrywczym kątem.

Bywam uparta w przekonywaniu innych o słuszności własnego poglądu dotyczącego podejścia do problemu. Mam odwagę wyrażania własnych myśli. Mam przekonanie, że wszystkie sprawy między ludźmi muszą być postawione jasno, więc bliski jest mi zwyczaj prowokowania innych ludzi do bezpośredniości i szczerości.

Nie boję się konfrontacji, jest dla mnie pierwszym krokiem na drodze do znalezienia rozwiązania. Prowokuję do wyjścia ze strefy osobistego komfortu, lecz troskliwie czuwam nad tą podróżą. Świadoma swoich uzdolnień chętnie znajduję dla nich zastosowanie w różnych formach przywództwa. Moje postrzeganie, myślenie i działanie mają charakter całościowy. Analizuję, objaśniam i wskazuję najwłaściwszą drogę (koncepcję).

Z mojego punktu widzenia myślenie i działanie nie wykluczają się. Co więcej: działanie jest najlepszym sposobem uczenia się! Wierzę w praktykę i doświadczanie. Nieustannie podejmuję wyzwania. Jak inaczej mogłabym zachować świeży umysł?

Mam umiejętność radzenia sobie z trudnymi zadaniami i doprowadzania ich do pomyślnego rozwiązania. Jestem gotowa ciężko pracować, aby doprowadzić sprawy do pomyślnego finału. Mam dar skutecznego rozwiązywania problemów i pokonywania przeszkód.

Przemawiają do mnie argumenty logiczne i ludzie, którzy potrafią oprzeć je na faktach i danych. Podziwiam u innych cierpliwość, której wymaga ich gromadzenie. Wiem, że praca ze mną to „rollercoaster” emocji. Potrzeba odwagi i gotowości, by stawić czoła swoim przekonaniom, by być gotowym na zmianę.

Mam opinię osoby, do której ludzie lgną, ponieważ zawsze ma określone stanowisko. Wyznaczam kierunek i jednocześnie wciągam innych do działania. Zawsze im towarzyszę i w razie potrzeby wyciągam pomocną dłoń.

Ostatnio dodane

Sto lat! Niech żyję!!!

Historia mojego zaczyna się w małym miasteczku w środkowej Polsce. Kiedy je odwiedzam, czasami na ulicy napotykam znajomych. Ci ludzie są świadkami czasów, kiedy byłam „młoda, ale…”. „Młoda, ale” znaczy oczywiście, że młoda, lecz obdarzona pewnymi cechami, których wolałabym nigdy nie mieć. A skoro wciąż je mam, to znaczy, że na próżno

Wrażliwość płatków róży albo deski klozetowej

Dlaczego jestem (albo tak mi się przynajmniej wydaje) bardziej wrażliwa niż inni na pewne historie lub zdania? Dlaczego mnie coś obchodzi? Czemu nie jest mi wszystko jedno? Dlaczego nie potrafię przejść nad czymś do porządku dziennego, odpuścić? Trzeba przyznać, że moja wrażliwość nie jest widoczna dla wszystkich. Niektórzy twierdzą, że jestem wrażliwa

Mural czy mur?

W moim umyśle istnieją miejsca, do których dostępu bronią skomplikowane kłódki i grube bramy. Obszary niepamięci, strefy zapomnienia. Przed nimi stworzyłam w swojej wyobraźni plac zabaw, miejsce dla odwrócenia uwagi, bym nawet nie próbowała badać czy otwierać tych kłódek. Na placu zabaw stoi huśtawka. Podczas huśtania, można odczytać na ścianach różne uwagi.

Dyscyplina czy motywacja?
Przede wszystkim: pierwszy krok.

Jeśli nie chcesz przegapić żadnego artykułu — zostaw swój adres. Nowe artykuły zostaną wysłane na Twój adres mailowy.

Twój adres email