/

Z prądem płyną tylko śnięte ryby.

Uwielbiam przyjmować świat takim, jaki go znamy i…wywracać do góry nogami. Tak, żeby można było spojrzeć nań pod nieco dziwnym, ale odkrywczym kątem.

Bywam uparta w przekonywaniu innych o słuszności własnego poglądu dotyczącego podejścia do problemu. Mam odwagę wyrażania własnych myśli. Mam przekonanie, że wszystkie sprawy między ludźmi muszą być postawione jasno, więc bliski jest mi zwyczaj prowokowania innych ludzi do bezpośredniości i szczerości.

Nie boję się konfrontacji, jest dla mnie pierwszym krokiem na drodze do znalezienia rozwiązania. Prowokuję do wyjścia ze strefy osobistego komfortu, lecz troskliwie czuwam nad tą podróżą. Świadoma swoich uzdolnień chętnie znajduję dla nich zastosowanie w różnych formach przywództwa. Moje postrzeganie, myślenie i działanie mają charakter całościowy. Analizuję, objaśniam i wskazuję najwłaściwszą drogę (koncepcję).

Z mojego punktu widzenia myślenie i działanie nie wykluczają się. Co więcej: działanie jest najlepszym sposobem uczenia się! Wierzę w praktykę i doświadczanie. Nieustannie podejmuję wyzwania. Jak inaczej mogłabym zachować świeży umysł?

Mam umiejętność radzenia sobie z trudnymi zadaniami i doprowadzania ich do pomyślnego rozwiązania. Jestem gotowa ciężko pracować, aby doprowadzić sprawy do pomyślnego finału. Mam dar skutecznego rozwiązywania problemów i pokonywania przeszkód.

Przemawiają do mnie argumenty logiczne i ludzie, którzy potrafią oprzeć je na faktach i danych. Podziwiam u innych cierpliwość, której wymaga ich gromadzenie. Wiem, że praca ze mną to „rollercoaster” emocji. Potrzeba odwagi i gotowości, by stawić czoła swoim przekonaniom, by być gotowym na zmianę.

Mam opinię osoby, do której ludzie lgną, ponieważ zawsze ma określone stanowisko. Wyznaczam kierunek i jednocześnie wciągam innych do działania. Zawsze im towarzyszę i w razie potrzeby wyciągam pomocną dłoń.

Ostatnio dodane

Konfrontacja w debacie publicznej

Całą swoją karierę spędziłeś na uczeniu ludzi, jak mają wyglądać na przekonujących. Zaprosić kogoś takiego do książki o konfrontacji z prawdą to trochę jak zaprosić iluzjonistę do rozmowy o tym, czym jest rzeczywistość. Jestem adiunktem w Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie w Zakładzie Badań nad Wartością Szkoły Głównej Handlowej — to mój

BEZ UNIKU. Mechanizmy unikania

T: Zanim zacznę zadawać pytania, chcę Ci coś powiedzieć. Ta książka nie powstałaby, gdybyś kiedyś mnie nie zachęciła, żebym pisała. Zanim jeszcze wiedziałam, że będzie z tego cokolwiek — a już na pewno zanim wiedziałam, że będzie to książka o konfrontacji, to Ty powiedziałaś mi, że powinnam. Więc zanim usiądziemy do 

BEZ UNIKU. Patrzeć bez odwracania wzroku (frag.)

Na koniec chciałabym zejść z poziomu faktów i strategii do poziomu marzeń, bo chyba na to zasłużyłyśmy po tej rozmowie. Czego byś sobie życzyła na przyszłość? Żeby robić więcej tego, co robię, i to rozwijać. Reszta byłaby banalna — oczywiście, gdybyś pytała mnie jak kandydatkę na Miss Polonia, powiedziałabym, że marzę o 

Dyscyplina czy motywacja?
Przede wszystkim: pierwszy krok.

Jeśli nie chcesz przegapić żadnego artykułu — zostaw swój adres. Nowe artykuły zostaną wysłane na Twój adres mailowy.

Twój adres email