Mój poprzedni rozmówca to znany dziennikarz radiowy, medioznawca, autor i redaktor związany przede wszystkim z radiem i publicystyką. Jest radiowcem z wieloletnim doświadczeniem – związany z polską radiofonią od 1979 roku. Przez wiele lat pracował w Polskim Radiu Białystok jako dziennikarz, reporter, prezenter i wiceprezes oraz dyrektor programowy. Był stażystą BBC. Prowadził i współprowadził popularne audycje w Programie I Polskiego Radia: „Lato z radiem”, „Cztery pory roku” czy „Muzykę nocą”.Krzysztof Kurianiuk.
Mój kolejny adwersarz to Company Doctor i CEO do wynajęcia, specjalizujący się w restrukturacjach oraz transformacji firm produkcyjnych. Od 2002 współpracuje głównie z funduszami private equity przy zwiększaniu wartości ich firm portfelowych. Kiedy się poznaliśmy poruszał się od lat w złożonym środowisku władzy, żeby pomagać innym w dawaniu z siebie wszystkiego. Zaproszony do rozmowy o konfrontowaniu powiedział:
„Generalnie odnoszę wrażenie, że w wielu firmach nie myśli się w kategoriach strategicznych. Prawdziwą przyczyną błędów strategicznych jest … brak strategii działania. Funkcjonowanie na autopilocie. Zasłanianie się brakiem czasu na myślenie strategiczne, gdy co chwilę w firmie pojawia się kryzys do opanowania. Po części unikanie pracy nad strategią wynika z przyzwyczajenia do codziennego rozwiązywania operacyjnych problemów. A także z braku odwagi by skonfrontować się z tematem wypracowania lepszej strategii. Bo to spory wysiłek czasowy i intelektualny. W rezultacie codzienne decyzje w firmie częściej są reakcją na bieżące wydarzenia niż pochodną przemyślanej strategii.
Następstwem braku konfrontacji są złe decyzje. Podejmowane bez wcześniejszych rozmów, konfrontowania różnych punktów widzenia, odmiennych pomysłów. No chyba, że rozmawiamy o organizacjach silnie wodzowskich, w których praktycznie cała decyzyjność skoncentrowana jest w rękach szefa. Tylko jak długo można pracować będąc pionkiem nie posiadającym wpływu na rzeczywistość, a jedynie wykonującym bezdyskusyjnie polecenia przełożonego?”
Rozdział „Komfort zarządu, koszt organizacji” znajdzie się w książce poświęconej konfrontowaniu się z sobą i innymi. Będzie więc o tym, jak przeżywać tę „bezpieczną katastrofę” – w sytuacji szukania i próbowania siebie w nowy, twórczy sposób w rozmowach. Jak pomimo różnicy zdań, lepiej rozumieć siebie, żyć pełniej i bardziej autentycznie.
Konfrontacja na pewno nie jest jedynym możliwym albo najlepszym sposobem na dobrą relację. Jest w życiu mnóstwo sytuacji, z których mądrze jest się wycofać. A jednak każda konfrontacja ma niezaprzeczalny walor – każdorazowo wzmacnia nasze poczucie Ja, upewnia nas w tym, kim jesteśmy, jest antidotum na poczucie dryfowania w życiu. Zajmując stanowisko, obwieszczamy światu „Taki jestem!”.