Play Pause

00:00 / 00:00

read more czytaj read more
Tamara
Bieńkowska
e: hello@tamarabienkowska.pl
t: +48 508 011 029

Co mogę dla ciebie zrobić

  • Coaching
  • Sparring
  • Szkolenia
  • Trening medialny

O mnie

  • Tamara Bieńkowska
  • Referencje

Social media

  • Facebook Facebook
  • Twitter Twitter
  • LinkedIn LinkedIn

Podcast

Szefska pasja

Podcast o zarządzaniu, rozwoju i relacjach w biznesie.

Sezon 1
  • Apple podcast
  • spotify
  • Google podcast

Teksty

  • Autorytet lidera
  • Coaching
  • Coaching prowokatywny
  • Egzekwowanie rezultatów
  • Empowerment
  • Inne
  • Inteligencja emocjonalna
  • Komunikacja menedżerska
  • Kryzys
  • Mentoring
  • Motywowanie
Wszystkie kategorie
Home

Kilka minut czytania

Wrażliwość płatków róży albo deski klozetowej

6 kwietnia 2026

  • Inne

Dlaczego jestem (albo tak mi się przynajmniej wydaje) bardziej wrażliwa niż inni na pewne historie lub zdania? Dlaczego mnie coś obchodzi? Czemu nie jest mi wszystko jedno? Dlaczego nie potrafię przejść nad czymś do porządku dziennego, odpuścić?

Trzeba przyznać, że moja wrażliwość nie jest widoczna dla wszystkich. Niektórzy twierdzą, że jestem wrażliwa niczym wonna róża, inni posądzają mnie o wrażliwość deski klozetowej. A ja tylko mam oczy i uszy szeroko otwarte.Nie chcę zostać wyłączona z jakiejkolwiek części mojego życiowego doświadczenia. A jeśli ceną tego wglądu we własne życie ma być napięcie, to trudno! Akceptuję to.

Moje rozmowy z moją starszą siostrą do niedawna poświęcone były na wyłączność jej sprawom. Zwykle to ja dzwoniłam do D., dopytując, co u niej słychać, jak sobie radzi. Po blisko godzinnej relacji, kiedy właśnie przymierzałam się do tego, by zabrać głos i zrelacjonować, co słychać u mnie, D. oznajmiała miastu i światu: „Kończymy, pewnie jesteś zmęczona tym, co ci naopowiadałam”.

W ostatnim roku relacje D. ze zdarzeń przestały mi wystarczać. Z ciekawością eksperymentowałam, dopytując w rozmowie: Nie jesteś ciekawa, co słychać u mnie?”. Spotykałam się zawsze z tą samą reakcją: „Pewnie jesteś zmęczona. Rozmawiamy już blisko godzinę. Może następnym razem?”.

Wszystko, co się dzieje w naszym życiu jest niepoprawną mieszaniną spodziewanego i niespodziewanego. Problem polega w każdym przypadku na proporcji. Czasami jest to osiem do dwóch, czasami jeden do dziewięciu. Może to brzmi trochę spekulacyjnie, ale to naprawdę wielka różnica. Wiedziałam, jak wyglądały nasze rozmowy, chciałam się przekonać, jak mogą wyglądać.

W jednej z ostatnich rozmów z D. usłyszałam tradycyjnie jej relację z ostatnich dni. Nie mam zwyczaju przerywać innym. Wiem, jak ważne jest słuchanie w rozmowie. To miłość w działaniu. Bardzo niewielu ludzi potrafi słuchać. Pośpiech wybija nas wszystkich ze skupienia albo w duchu próbujemy polepszyć sytuację lub też zastanawiamy się, jakie zrobić wejście, gdy rozmówca się wreszcie zamknie i nadejdzie nasza kolej, by pokazać się w rozmowie. Jeśli chcesz dowiedzieć się jak najwięcej o otaczających cię ludziach, zamknij buzię i tylko słuchaj. Będziesz zaskoczony, jak wiele wtedy zbierzesz informacji.

Kiedy więc D. zrobiła wdech powietrza, by kontynuować relację, próbowałam inteligentnie nawiązać i odniosłam się do je wypowiedzi. Zdążyłam ledwo powiedzieć: „Z mojej perspektywy…”, na co w reakcji usłyszałam: „K…., chcę skończyć”.

Rozmowa trwała jeszcze jakiś czas. Kiedy się skończyła, poczułam, jak wzmaga się mój gniew. A także smutek, ból, wstyd, strach, nawet – rozczarowanie, od dawna skrywane pod gniewem. Przez chwilę dokładnie się przyglądałam przewodom tej bomby, której już nie dało się rozbroić. Chciałam wiedzieć, do czego są podłączone. Chciałam wiedzieć, co tak naprawdę czułam. Nie po to, by kwestionować te emocje, by je osądzać, by mówić, że to wszystko jest do bani, że przeciwko mnie, albo że to wszystko moja wina. Wykorzystałam tę chwilę na zrozumienie tego, co poczułam.

Każde nasze zachowanie pokazuje jakąś emocje, a każda emocja przekazuje jakąś potrzebę (to zdanie dobrze byłoby zwiesić sobie na lodówce).

 Połączyłam się z D. Powiedziałam do telefonu: „Ty mnie nie widzisz, ty mnie nie słyszysz. Ty mnie chyba nie rozumiesz. Część odpowiedzialności jest po mojej stronie. Część jednak jest twoja. Możesz teraz odłożyć telefon i uznać, że przesadzam. Możesz nawet wycofać się z naszej relacji, strzelić focha i nieżyczliwie to skomentować. Ale wtedy ja wymyślę sobie siostrę, na którą zasługuję. Która będzie się o mnie troszczyć i interesować, co u mnie słychać”.

W moich wspomnieniach, w moich myślach czasem wciąż jestem dzieckiem. Dzieckiem, które potrzebuje kogoś, kto je dostrzeże. Może dlatego bardziej się troszczę o innych niż moi znajomi i przyjaciele. Może dlatego czuję, że w jakiś sposób ciągle marnuję czas. Czas, który mogłabym poświęcić na coś innego, coś bardziej produktywnego. W zakamarkach moich życiowych strategii, które nieświadomie stosuję od czasu do czasu, kryją się korzenie i sznurki marionetek nienależących do mnie. Ci, którzy sprawili, że przyszłam na ten świat, każdym swoim działaniem zapewnili mi wiele widocznych i ukrytych wspomnień. Są wśród nich i takie, których nigdy nie naprawili.

Nie jestem już dzieckiem. Potrafię o siebie zadbać. Mam wiele życzliwych myśli, które mogę oferować światu, każdemu człowiekowi. Także sobie. Z problemami, które mi się przytrafiają, walczę z użyciem prawdziwego oręża, a nie śrubokrętu. Mam już odwagę, by wybierać siebie każdego dnia. To jedyny sposób, by nauczyć się kochać siebie – wybierać siebie. Tak jak się wybiera wielką miłość swojego życia.

Człowieku, nieważne jak bardzo kogoś kochasz, to nie uczyni go lepszym. To zdanie także dobrze byłoby zwiesić sobie na lodówce.

Postscriptum.

Po dwóch tygodniach milczenia i czasu potrzebnego na namysł, D. zadzwoniła po raz pierwszy od niepamiętnego czasu z pytaniem „Co u ciebie słychać?”. To początek dobrej zmiany.

  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn


Ostatnio dodane

Teksty

Sto lat! Niech żyję!!!

Historia mojego zaczyna się w małym miasteczku w środkowej Polsce. Kiedy je odwiedzam, czasami na ulicy napotykam znajomych. Ci ludzie są świadkami czasów, kiedy byłam „młoda, ale…”. „Młoda, ale” znaczy oczywiście, że młoda, lecz obdarzona pewnymi cechami, których wolałabym nigdy nie mieć. A skoro wciąż je mam, to znaczy, że na próżno

read more czytaj
Teksty

Wrażliwość płatków róży albo deski klozetowej

Dlaczego jestem (albo tak mi się przynajmniej wydaje) bardziej wrażliwa niż inni na pewne historie lub zdania? Dlaczego mnie coś obchodzi? Czemu nie jest mi wszystko jedno? Dlaczego nie potrafię przejść nad czymś do porządku dziennego, odpuścić? Trzeba przyznać, że moja wrażliwość nie jest widoczna dla wszystkich. Niektórzy twierdzą, że jestem wrażliwa

read more czytaj
Teksty

Mural czy mur?

W moim umyśle istnieją miejsca, do których dostępu bronią skomplikowane kłódki i grube bramy. Obszary niepamięci, strefy zapomnienia. Przed nimi stworzyłam w swojej wyobraźni plac zabaw, miejsce dla odwrócenia uwagi, bym nawet nie próbowała badać czy otwierać tych kłódek. Na placu zabaw stoi huśtawka. Podczas huśtania, można odczytać na ścianach różne uwagi.

read more czytaj
Pokaz więcej
  • Przeglądaj teksty
  • Słuchaj podcastów

Dyscyplina czy motywacja?
Przede wszystkim: pierwszy krok.

Jeśli nie chcesz przegapić żadnego artykułu — zostaw swój adres. Nowe artykuły zostaną wysłane na Twój adres mailowy.

Twój adres email

Lub też subskrybuj:

  • Facebook Facebook
  • Twitter Twitter
  • LinkedIn LinkedIn
Tamara
Bieńkowska
e: hello@tamarabienkowska.pl
t: +48 508 011 029

Co mogę dla ciebie zrobić

  • Coaching
  • Sparring
  • Szkolenia
  • Trening medialny

O mnie

  • Tamara Bieńkowska
  • Referencje

Social media

  • Facebook Facebook
  • Twitter Twitter
  • LinkedIn LinkedIn

Podcast

Szefska pasja

Podcast o zarządzaniu, rozwoju i relacjach w biznesie.

Sezon 1
  • Apple podcast
  • spotify
  • Google podcast

Teksty

  • Autorytet lidera
  • Coaching
  • Coaching prowokatywny
  • Egzekwowanie rezultatów
  • Empowerment
  • Inne
  • Inteligencja emocjonalna
  • Komunikacja menedżerska
  • Kryzys
  • Mentoring
  • Motywowanie
Wszystkie kategorie
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.